Mamoon | Autorka "Kronik Saltamontes” zabiera nas w świat nowej przygody, przesuwając horyzont i wznosząc ponad Ziemię, a nawet galaktykę.
Strona autorki powieści przygodowych dla młodzieży Kroniki Saltamontes
Blog o książkach, podróżach, filozofowaniu i burzach mózgów
Monika Marin Profil Facebook
Kroniki Saltamontes Profil Facebook
Kroniki Saltamontes Profil Instagram
Kroniki Saltamontes Profil Tik Tok

Czy ciekawość to Twoje drugie imię?

Nie boisz się wyzwań?

Lubisz zadawać pytania, odkrywać to, co nieznane i tajemnicze, a Twoje myśli szybują o wiele dalej niż ptaki?

Poznaj Ozmo, chłopca z innej planety (a nawet z innej galaktyki), który posiadł moc kontaktowania się z niektórymi Ziemianami. Zaraz, zaraz…
Czy przypadkiem nie z Tobą?
Bo jeśli tak, to nikomu o tym nie mów!
To musi być pilnie strzeżona tajemnica!

Za kilka jednostek czasu Mamoon będzie najbliżej Ziemi i wtedy kontakt z Ziemianami będzie możliwy nie tylko poprzez sny, ale również realnie. Ozmo czeka na moment, aby przenieść się na Ziemię. Czy mu się to uda? Czy będzie miał możliwość spotkać ziemskiego przyjaciela? A jeśli tak, to kto nim zostanie?

Autorka trylogii ,,Kroniki Saltamontes” po raz kolejny zabiera nas w świat fascynującej przygody, tym razem przesuwając horyzont i wznosząc ponad Ziemię, a nawet galaktykę. Fantastyka przygodowa, to chyba najbliższe określenie tego gatunku, choć znajdziecie tutaj również elementy metafizyki oraz dużą dawkę baśni. ,,Mamoon” to doskonała książka do oderwania się od Ziemi w dosłownym tego słowa znaczeniu. To również książka o przesuwaniu granic wyobraźni, o zadawaniu pytań daleko wykraczających poza utarte normy.

Dla kogo:

dla wszystkich młodych duchem, ale szczególnie dla dzieci 8 plus

Gatunek:

fantastyka (przyprawiona dużą dawką przygody oraz szczyptą filozofii, baśni i science fiction)

O czym jest książka pt.”Mamoon”?

Raz na tysiąc ziemskich lat planeta Ziemia znajduje się blisko planety Mamoon. Na Mamoon mieszkają istoty bardzo podobne do ludzi. Żyją jednak inaczej, potrafią porozumiewać się za pomocą myśli. Są szczęśliwi i żyją zgodnie z rytmem planety. Dzieci na Mamoon nie chodzą do szkoły, ponieważ szkoła nie istnieje. Ale istnieją nauczyciele, mentorzy, którzy są bardzo szanowanymi istotami. Dzieci spotykają się z mentorem kiedy chcą i mogą zadawać każde pytanie jakie przyjdzie im do głowy. Uczą się poznawać świat dookoła oraz wnosić swój wkład w rozwój planety. Nikt nie uczy się na pamięć, a odpoczynek jest bardzo ważnym elementem życia.

Główny bohater – Ozmo odczuwa niezwykły kontakt z planetą Ziemią i nauczył się pojawiać w snach ludzi. Kontaktowanie się z Ziemianami jest jednak zabronione na Mamoon, ponieważ ludzie są uważani za istoty prymitywne. Ozmo jest przekonany, że jest to daleko idące uogólnienie; czuje, że mnóstwo ludzi kieruje się pozytywnymi uczuciami i koniecznie chce się skontaktować z kimś wyjątkowym z planety Ziemi. W międzyczasie okazuje się, że na Mamoon również żyje prymitywne plemię, które stosuje zupełnie inne zasady życia, aniżeli pozostali mieszkańcy. Kim są członkowie tajemniczego plemienia, skąd się wzięli, czy ich istnienie ma jakiś związek z Ziemią?

Książka dla małych i dużych, ponieważ każdy może w niej odkryć coś, co zainspiruje do zaryzykowania i otwarcia się na inne, niezbadane obszary ludzkiej świadomości.

Wszyscy wiemy, jaka ogromna siła w nas drzemie. Wykorzystajmy ją! Przecież od dawna czujemy, że oprócz nas, Ziemian, we wszechświecie tętni inne życie.

JUŻ WKRÓTCE!

Książka dostępna będzie w sprzedaży w połowie grudnia

O Autorce

Monika Marin – autorka książek dla dzieci i młodzieży, między innymi bestsellerowej trylogii przygodowej pt. Kroniki Saltamontes. Z wykształcenia pedagog. Uważa, że książki są doskonałym punktem wyjścia do rozmów z dziećmi o życiu. Pisze zrozumiałym językiem dostosowanym do wieku dziecka, ale porusza tematy i zadaje pytania, które mogą być bliskie zarówno dziecku, jak i dorosłemu. Dzięki temu jej książki, choć kierowane do młodych, docenione zostały przez wielu dorosłych czytelników. Jest zwolenniczką dialogu międzypokoleniowego, wielbicielką filozofii i pedagogiki Janusza Korczaka oraz Kena Robinsona. Prywatnie mama dwójki dzieci, fanka podróży i motocykli.
Pisząc „Mamoon” przez cały czas przyświecała mi myśl „co by było, jeżeli…” i w ten sposób sięgałam dalej i dalej, aż doszłam do miejsca, gdzie okazało się, że myśl i wyobraźnia nie mają tak naprawdę granic. To naszą rolą jest kierować swoimi myślami tak, aby nam służyły. A zadawanie pytań? Tego nigdy dosyć. Dzieci uwielbiają zadawać pytania, bujać w obłokach, tworzyć inne światy. To wszystko postanowiłam ofiarować im w powieści „Mamoon”.

Opinie czytelników

Martyna J.

Po przeczytaniu "Mamoon" zaczęłam zapisywać swoje sny oraz częściej patrzeć w niebo, słuchać głosu ptaków i tańczyć. Nie wiem jak to się stało, ale bardziej cieszę się życiem.
Martyna J. lat 14 - uczennica

Piotr, dziennikarz

Czytałem wcześniej trylogię "Kroniki Saltamontes" tej autorki, spodziewałem się czegoś w podobnym tonie, a tu takie zaskoczenie, bo tym razem to nie tylko przygoda, ale fantastyka. "Mamoon" bardzo dobrze się czyta, jest w tej książce dużo elementów baśni i fantazji, co mi się akurat bardzo podobało. Czasem człowiek potrzebuje wznieść się ponad utarte schematy. Na pewno będę sięgał po następne książki tej pisarki.
Piotr, dziennikarz

Michał, lat 9

Milion razy myślałem o tym, że w kosmosie istnieją inne cywilizacje, normalnie przyciągnąłem tę książkę.
Michał, lat 9 - uczeń

Katarzyna S.

Czytałam inne książki autorki i ta jest równie dobra, choć tematyka mnie zaskoczyła. Musiałam się trochę "przestawić" ponieważ w "Mamoon" widzimy świat, siebie, Ziemię oczyma istot z innej planety. Te istoty mogą myśleć o nas - Ziemianach coś, co niekoniecznie musi się nam podobać. Książka kierowana dla dzieci 8 plus, ale ja mam 36 lat i uważam, że dorosły również znajdzie coś dla siebie. To typowe dla tej autorki.
Katarzyna S. - spełniająca się w roli mamy pani domu

Ewa, pedagog

Autorka nie byłaby sobą, gdyby nie przemyciła złotych myśli, tak jak w przypadku jej poprzednich książek. Oczywiście jest to duży plus. Czytając robiłam przerwy, aby się zastanowić nad kilkoma zdaniami. Te zdania były mi bardzo potrzebne. Dziękuję.
Ewa - pedagog szkolna

Barbara, nauczycielka

Uwielbiam takie książki. Wiem, że "Mamoon" przeczytam jeszcze raz z przyjemnością, tym razem z dziećmi, wyraźnie zwracając uwagę na niektóre zdania.
Barbara - nauczycielka nauczania początkowego

Tomek, 8 klasa

Czuję się zaszczycony, że mogłem przeczytać "Mamoon" przed datą premiery. Dziękuję za to. Historia bardzo mi się podobała, też chciałbym umieć porozumiewać się myślami z moimi przyjaciółmi a nawet z istotami z innych planet.
Tomek, 8 klasa

Ewa P.

Dobra książka, zaskakująca. Bardzo dobrze się czyta. No i te złote myśli.
Ewa P. - bibliotekarka w Szkole Podstawowej

Marcin

Nie skończyłem czytać zanim nie doszedłem do końca książki, a to chyba największy komplement. A czytałem na głos 9 - latkowi.
Marcin - tata 9 letniego Kuby

Barbara

Jakby się nad tym zastanowić, to świat opisany w "Mamoon" mógłby być możliwy, trzeba tylko przekroczyć granicę wyobraźni.
Barbara - mama 12 letniej Zuzi

Zuzia, 12 lat

Bardzo mi się podobało "skakanie po snach ludzi" oraz porozumiewanie telepatyczne, to było super.
Zuzia, lat 12 - uczennica

previous arrow
next arrow

Fragment książki

Pan Mo podał Ozmo urządzenie, po czym poprosił, by ten zasłonił nim oczy.

– Dzięki temu przedmiotowi ujrzysz coś, czego nie widać gołym okiem. Zobaczysz, że życie to energia, która z nas emanuje. Będziesz zdumiony, jak można ją gromadzić.

Ozmo założył na nos coś, co przypominało ziemskie okulary, i aż zaparło mu dech. Stał nieruchomo przez długą chwilę, nie potrafiąc wydusić z siebie słowa. Świat wokół niego wyglądał zupełnie inaczej. Pustynia zmieniała kolory, nad nią falowały barwy tęczy, co chwila zachwycając innym światłem. Góry zdawały się powiększać nieznacznie, a potem wracały do swoich rozmiarów i nad nimi również było widać różnobarwne zmieniające się światło. Gdzie nie spojrzeć, blask tworzył widzialne wibracje, które nakładały się jedna na drugą, przenikały się, unosiły i opadały. Ozmo spojrzał w kierunku Diamentowych Wzgórz. Wyglądały, jakby wysyłały tysiące promieni we wszystkich kierunkach, łącząc się z oceanem, niebem, a nawet nim samym. Niektóre z promieni sięgały tak wysoko, że nie było widać ich końca, a potem wracały z kosmosu i na nowo dotykały wzgórz, plaży oraz wszystkich istot mieszkających na planecie Mamoon. Nagle poczuł ciepło i błogie uczucie pojednania się ze wszystkim, co go otaczało i co potrafił ogarnąć wzrokiem.

Przez chwilę jeszcze stał oszołomiony. Odruchowo chciał zdjąć okulary, ale było mu z nimi tak dobrze, że się zawahał. Trzymając je cały czas na nosie, powiedział jedynie:

– Jak one to robią? Mają jakieś specjalne filtry?

– Otóż nie – zaprzeczył Pan Mo. – To, co widzisz w okularach, jest prawdą dziejącą się w każdej sekundzie. Prawdą, której twoje oko nie widzi. To twoje oczy mają filtry, a to urządzenie je z nich zdejmuje.

– Wyczuwałem to, ale… Zobaczyć to naprawdę… Czy ktoś jeszcze posiada dar widzenia tych wszystkich wspaniałości?

– Widzą je tylko oświeceni Veos, tacy jak członkowie Rady Starszych. Te okulary są tylko po to, aby pokazać ci, do czego masz dążyć w swoim życiu.

– To możliwe, abym zobaczył coś takiego bez okularów?

– Oczywiście. Członkowie Rady Starszych to potrafią.

– Ale oni żyją już chyba z tysiąc lat!

– Niektórzy z nich nawet więcej. – Pan Mo uśmiechnął się. – Dlatego ich nie oszukasz. Gdy tylko zechcą, widzą twoje myśli, wiedzą, co czujesz. Rozpoznają każdy stan twojego umysłu. Twoje myśli emitują pole wokół twojego ciała.

– Pięknie – westchnął Ozmo – aż strach o czymś przy nich myśleć. – Ale… – zawahał się i niechętnie zdjął okulary. – Dlaczego ja nie widzę tego wszystkiego bez specjalnych urządzeń?

Pan Mo spojrzał chłopcu głęboko w oczy.

– Ponieważ… – przerwał na sekundę i popatrzył w niebo – kilku naszym przodkom zależało, aby ukryć przed nami ich intencje.

Polityka prywatności